Tak, tak, nie zaczął się jeszcze tak na dobre sezon 2010, a już jest oferta na kolejny rok 2011. Zapytania o rok 2011 pojawiały się już w zeszłym roku, ale zapisy zaczęły się dopiero w lutym. Od kilku tygodni mam już przygotowaną ofertę dla wszystkich ślubujących w roku 2011. Po więcej szczegółów i cennik zapraszam: info@4moments.pl
Tag: ‘zdjęcia ślubne ciechocinek’
Fotografia Ślubna | Oferta 2011.
wtorek, Marzec 16th, 2010Sesja hotelowa – Magda i Krzysztof. {zapowiedź}
piątek, Luty 12th, 2010
Zamiast zmagać się z zimową aurą, na “plener” a właściwie na ślubną sesje, Magdy i Krzysztofa wybraliśmy przytulne wnętrza Hotelu “Gotyk” w Toruniu. Więcej zdjęć już wkrótce.
Magda – sesja buduarowa w prezencie – zapowiedź.
czwartek, Luty 11th, 2010
Sesja Magdy miała tylko jeden cel: totalnie zaskoczyć Krzysztofa w dniu ślubu. Wręczenie przez Magdę obrazu, z jednym z jej zdjęć z sesji było jednym z głównych poza tortem punktów ich przyjęcia weselnego. Plan został zrealizowany w 100%, Krzysztof zaniemówił z wrażenia a goście bili brawo.

Magda i Krzysztof – zapowiedź. {sezon 2010}
czwartek, Luty 4th, 2010
Tegoroczna zima dopisała, ale Magda i Krzysztof planując ślub w styczniu byli na to przygotowani. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, a gorąca atmosfera na weselu nikomu nie pozwoliła zmarznąć. Goście bawili się do białego rana. Pełen reportaż już wkrótce, a na razie smakowita zapowiedź.
Na poczatku było zdjęcie {In the beginning}.
niedziela, Styczeń 31st, 2010
Równie dobrze, tytuł wpisu mógłby brzmieć: {Znajdź różnice}. Ale nie jest to wpis z serii before/after, a obraz po prawej nie powstał przy użyciu photoshopa. Choć zdjęcie pojawiło się już kiedyś na blogu jest okazja żeby zaprezentować je jeszcze raz. Bo co prawda nie w oryginale, ale jako pierwsze zawisło na ścianie. Zanim to się jednak stało przeleżało kilka miesięcy w garderobie. W końcu stare przysłowie mówi, że szewc bez butów chodzi.

Arn. {“Templariusze. Miłość i Krew”, “Królestwo na krańcu drogi”}
czwartek, Styczeń 7th, 2010
Film poruszający, przejmujący i trzymający w napięciu do samego końca. Pomimo, że trwa prawie 5h wcale się nie nudzi i nie dłuży. Tak właśnie 5h. Niestety w polskich kinach wyświetlany jest mix z dwóch części trwający niewiele ponad 2h. To tak jakby ktoś “Trylogię” Sienkiewicza, zmieścił w dwóch odcinkach “Brzyduli”. Przecież to profanacja. Dlatego po obejrzeniu wersji kinowej, można mieć mieszane uczucia. Dla tych co lubią szybką akcję i dużo wątków pewnie wersja kinowa będzie odpowiednia. Dla tych co wolą delektować się tym filmem zdecydowanie odradzam wycieczkę do kina. Miejmy nadzieję, że wersja DVD będzie zawierała obie oryginalne części filmu.
Film ten jest porównywany do “Królestwa Niebieskiego” czy “Breveheart” i wcale im nie ustępuje. Brakowało mi ostatnio takiego filmu przy tych wszystkich superprodukcjach, które ostatnio pojawiały się w kinach. W tym filmie jest wszystko: miłość, zdrada, intrygi, namiętności i nawet ucieczka sprzed ołtarza, taki mini wątek ślubny. Historia nieprzewidywalna, bo nam nieznana. Do tego egzotyczne scenerie i piękna muzyka. Przy takim filmie można odpocząć i oderwać się od szarej rzeczywistości. Co do tytułu, to niewiele templariuszy, równie mało krwi, choć sceny batalistyczne niezłe, za to dużo miłości i wzruszeń.
Kociaki {Fifi i Duduś}.
poniedziałek, Styczeń 4th, 2010Jakiś czas temu mieliście już okazję poznać Fifi. Dawno nie było jej zdjęć na blogu i pora to nadrobić. Ponieważ Duduś nie odstępuje jej prawie na krok, a Fifi często mu matkuje na zdjęciach są razem. Niebieskie oczy Dudka zmieniły juz kolor i są teraz brązowe. Za to oczy Fifi zdecydowanie żółte.




Ostatni album w 2009 roku {Kamila i Jerzy}.
środa, Grudzień 30th, 2009Wszystkie zlecenia już zakończone, podsumowanie roku 2009 już gotowe, a tutaj tuż przed świętami niespodzianka. Kamila zobaczyła album, który robiłem w tym roku dla jej koleżanki z pracy. Postanowiła, że chce mieć podobny. Zdjęcia do obróbki dostałem w 2-gim tygodniu grudnia. Zrobiłem retusz zdjęć, zaprojektowałem rozkładówki i kolejna para może cieszyć się wspaniała pamiątką z tego wyjątkowego dnia. Bardzo piękny prezent gwiazdkowy. A oto kilka kadrów gotowego albumu.





Od ponad roku takie właśnie albumy są w mojej standardowej ofercie. W różnych formatach, kwadratowe od 15×15cm do 30×30cm, prostokątne od 10×15cm do 30×40cm. W różnych rodzajach oprawy: drewno, skóra, aluminium, pleksi i inne. W kilkudziesięciu wzorach okładek. Ze sztywnymi kartami i na najwyższej jakości papierze fotograficznym: jedwabistym lub metalizowanym. Indywidualnie projektowane, z wygrawerowanym dowolnym napisem i wieloma dodatkami. Po to abyście mogli cieszyć się wspomnieniami tego wyjątkowego dnia przez długie lata.
Święta, święta … i po świętach.
wtorek, Grudzień 29th, 2009Jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia? Pewnie każdy wie. Jak smakują potrawy na wigilijnym stole? Pewnie też, wyjątkowo! A wcześniej przygotowania, szaleństwo zakupów, ubieranie choinki, lepienie bałwana, upsss w tym roku zabrakło śniegu. I zanim się obejrzymy już po świętach. A to co najważniejsze, czyli >>>…<<< to czas spędzony z bliskimi. Więc nie zobaczycie tu nic niezwykłego, bo aparat na wigilię i pozostałe dni świąt trafił do szafy. Niech sobie odpocznie przed kolejnym sezonem. A my tradycyjnie już piekliśmy pierniczki, drugi rok z rzędu. Bałwan był z porcelany a mikołaj szybszy niz błyskawica, dlatego na zdjęciu widać tylko jego buty. W przyszłym roku postaram się bardziej.







Avatar {Niebiesko-skórzy indianie 3D}
poniedziałek, Grudzień 28th, 2009
Pomimo, iż film miał być rewolucją w kinie 3D, nie oczekiwałem niczego nadzwyczajnego, ani nie nastawiałem się przed jego obejrzeniem, żeby później się nie rozczarować. Efekty i świat stworzony w filmie mogą się podobać, wszystko jest dopracowane w najmniejszych szczegółach. Na dużym ekranie widoki zapierają dech. Nawet fabuła była niezła, choć konwencja znajoma i nie zaskakiwała. Tym razem to nie obcy pojawiają się na ziemi, tylko ludzie zawędrowali na inną planetę, choć i tak obca cywilizacja znów uczy się angielskiego. Na’vi uznani za prymitywnych są o wiele bardziej rozwinięci i uduchowieni niż ludzie. Zdaje się, ze na ziemi dawno temu, też żyła podobna rasa, różnili się tylko od bladych twarzy kolorem skóry, który w tym przypadku był czerwony a nie niebieski. Tak samo potrafili żyć w harmonii z matka ziemia i całym stworzeniem. Czuli więź z przyrodą i przodkami. Niestety im nie udało się przetrwać. Avatar to film na, który warto wybrać się do kina cała rodziną, bo jest to niezłe kino familijne. Gdyby ktoś miał wątpliwości zwiastuny były też na CartoonNetwork. My wybraliśmy się do kina całą trójką, tak samo jak na poprzedni film Jamesa Camerona “Titanic”, choć wtedy junior nie potrzebował jeszcze biletu aby wejść do kina, nie potrzebował nawet swojego własnego fotela w kinie. Wsłuchiwał się tylko w efekty dźwiękowe.
Jeden umysł i dwa ciała, miedzy którymi może się przemieszczać główny bohater … {po więcej zapraszam do kina}. Avatar to więcej niż “Matrix”, więcej niż “Surogaci” avatar to Twoje drugie “Ja”. Prawdziwe życie zaczyna się wtedy gdy zasypiasz.



