W końcu pogoda dopisała, skończyłem przygotowywać rozkładówki do dwóch albumów i przyszła pora na chwile relaksu. Swoją droga muszę pomyśleć o sesji ślubnej na sportowo. A już niedługo kilka zdjęć z nowych albumów.

Zanim jednak rozegrany został set: młodość vs. starość odbył się obowiązkowy trening, a ja nie mogłem nie skorzystać z okazji i nie zrobić kilku zdjęć. Oczywiście zasięg ramion nie zwiększył mi się aż tak bardzo. Natomiast po zakupie małego gadżetu znalazłem w końcu zastosowanie dla starego statywu, który leżał w kącie.

Junior ochoczo przystąpił do treningu z nadzieją na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. A ja trenowałem kadrowanie bez pomocy wizjera aparatu. Sztuka do opanowania, ale muszę jeszcze trochę poćwiczyć.

Na koniec kilka asów serwisowych.

W wykonaniu juniora …

… i seniora rodu.
wynik set-a: starość vs. młodość 6:2
Kolejny termin już ustalony.
Archive: ‘Na sportowo’
Niedzielny odpoczynek.
poniedziałek, Czerwiec 15th, 2009Dzień dziecka w 15 minut
poniedziałek, Czerwiec 1st, 2009
Oczywiście dzień dziecka nie trwał 15 minut, ale punkt kulminacyjny tego dnia owszem. A punktem kulminacyjnym była jazda na gokartach. Małe niepozorne maszynki i tylko kilkanaście koni mocy a ile zabawy.
Bez wspomagania, bez biegów, tylko gaz i hamulec. Zapach spalin, pisk opon i wiatr we włosach, no z tym wiatrem to trochę przesada bo trzeba jeździć w kasku. 15 minut, kilkanaście okrążeń toru i kilka kropel potu na czole. Oczywiście junior mógłby jeździć bez końca, ale były jeszcze inne atrakcje tego dnia. Pierwsze kółka to oczywiście zapoznawanie się z torem, a potem na przemian walka z przeciwnikiem, wyprzedzanie na zakrętach i samotna walka z czasem. Na koniec dostaliśmy wydruk z czasami poszczególnych okrążeń, jak się okazało do rekordu dnia nie było aż tak daleko, ale do rekordu toru już owszem. Ustaliliśmy, że jeszcze tu wrócimy i spróbujemy swoich sił. A, że czasu na robienie zdjęć nie było zbyt wiele, tylko kilka najciekawszych, za to z nami w roli głównej.



