4moments

About 4moments

Gdy już opadną emocje, suknia z welonem trafi do skrzyni na strychu, przeczytasz już wszystkie kartki z życzeniami i wrócisz z podróży poślubnej. Pozostaną tylko obrączki i wspomnienia z Waszego wyjątkowego dnia. Wyjątkowe chwile zatrzymane w kadrach i przechowywane w pięknym albumie. Reportaż ślubny to zdjęcia pełne emocji, uczuć, radości, wzruszenia, łez szczęścia i miłości. Ważne by te chwile uchwycone zostały w sposób naturalny a zarazem wyjątkowy. Wykonuję reportaże ślubne, sesje plenerowe, sesje dziecięce, ciążowe, rodzinne, zdjęcia buduarowe, fotografie korporacyjne i biznesowe. Fotografuję w różnych zakątkach Polski: na Mazurach, nad morzem, w górach, wszędzie tam gdzie będziecie czuć się wyjątkowo. Główne miasta w jakich pracuję to: Toruń, Bydgoszcz, Trójmiasto, Poznań, Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław. Dojadę do Was gdzie tylko zechcecie i zrealizuje nawet najbardziej szalone pomysły na sesję ślubną. Serdecznie zapraszam do współpracy. mail: info@4moments.pl mobile: +48 695 742 724

Archive: ‘Filmoteka’



Zapaśnik – Amerykański sen.

środa, Październik 14th, 2009

72393912Jeśli kariera Randy-ego jest spektakularna, jak piszą w niejednej recenzji tego filmu, to dla mnie tak właśnie wygląda legendarny amerykański sen. Sen w przyczepie kempingowej. Film pokazuje ciemną stronę sławy. Kolejna smutna historia o życiu, przemijaniu i walce z samym sobą. Do tego niesamowita kreacja aktorska Mickey’ego Rourke’a. Tak jakby przygotowywał się przez całe życie do tej właśnie roli. Historia samotnego człowieka, który w życiu miał tylko jeden cel i jedno miejsce – Ring. Jednak popularność jak się okazuje nie jest kluczem do szczęścia. Film jest pełen symboli a nawiązania do Cobaina, Requiem dla snu czy Pasji nie są w tym filmie przypadkowe. Jak wygrać życie, gdy wynik walki, jest z góry ustalony? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami.

Przebłysk Geniuszu – Filmowa Środa w czwartek.

czwartek, Październik 8th, 2009

72009732Film o facecie co wymyślił wycieraczki – nuda. On ich nawet nie wymyślił tylko wpadł na pomysł jak regulować czas ich pracy – banał, przecież każdy to ma w swoim samochodzie. Ale nie 50 lat temu. Wtedy ten patent wart był grube miliony i w jego opracowaniu prześcigały się wielkie koncerny. Historia prawdziwa, wzruszająca i z morałem.  Walka Dawida z Goliatem osadzona w realiach lat 60-tych XX wieku. Osamotniony człowiek, dla którego czas określa długość jego życia i korporacja, dla której najważniejszy jest zysk. Pomimo, ze problem wydaje się odległy, bo co jeszcze można dziś wynaleźć, to kwestia pomysłów i patentów jest dziś równie żywa wśród fotografów ślubnych. Od czasu do czasu pojawiają się informacje, że ktoś przywłaszczył sobie cudze zdjęcie, dokonał fotomontażu, lub wykorzystał cudzy pomysł. O ile dwa pierwsze przypadki łatwo zdemaskować, to ostatni już nie jest tak prosto. W dobie internetu dostęp do informacji jest banalnie prosty. Zatem jak odróżnić plagiat od inspiracji?

Powrót filmowej środy – Tahoe Lake.

środa, Wrzesień 23rd, 2009

72551512Specyficzny klimat i sposób narracji nie każdemu może przypaść do gustu. Dlatego nie jest to film dla każdego. Z pozoru nieistotne wydarzenia, codzienne czynności oraz długie ujęcia, gdzie nic się nie dzieje sprawiają, że film może wydać się nudny i nieciekawy. Warto jednak poczekać trochę, aby poznać powód ucieczki chłopaka z domu. Pozwoli to zrozumieć i przeżyć film po swojemu. Inna rzeczywistość inni ludzie a jakże podobne problemy, relacje i przeżycia. 16-to letni bohater filmu ucieka z domu i rozbija auto na przydrożnym słupie. Podczas szukania pomocy poznaje dość dziwnych ludzi zamkniętych w swoim świecie. Każde z nich ma swoje przyzwyczajenia i dziwactwa. Film sprzyja przemyśleniom i każdy może go interpretować na swój sposób. Kiedy świat wokół ciebie nagle się zmienia, a wszystko co do tej pory widziałeś przestaje już być takie samo, warto mieć swoje jezioro Tahoe.

Pełen “Odlot”

poniedziałek, Sierpień 31st, 2009

7251267272498152Na koniec wakacji obowiązkowo musiałem obejrzeć jeszcze jakąś animację i padło na “Potwory kontra obcy”. Jakie było moje zaskoczenie gdy już na samym początku w filmie pojawiła się panna młoda. W “Potwory kontra obcy” przygotowania do wesela i zaskakująca ceremonia to pierwsze 15 minut filmu, później fabuła także nawiązuje do relacji w związku. Film jednak nie porywa. Jest to typowa rozrywkowa animacja, dużo akcji, odrobina śmiechu i 1,5 godzinna rozrywka gotowa. Jak widać DreamWorks potrafi robić tylko takie filmy, ale robi to dobrze.
Z miłą chęcią natomiast wybiorę się do kina na “Odlot”. Studio Pixar z kolei robi animacje bardziej ambitne, chwytające za serce, nostalgiczne i z przesłaniem. Szkoda, że na premierę trzeba poczekać do października.  “Odlot” opowiada o rzeczach istotnych w sposób subtelny. Jest to zdecydowanie inna animacja od tych, które ostatnio można było obejrzeć. Jak widać także filmy dla dzieci, mogą być ambitne, opowiedzieć o przemijaniu, uczuciach, marzeniach i prozie życia. Nie zabraknie tu także sytuacji śmiesznych, ale będą się one przeplatały z momentami wzruszającymi, jak to bywa w życiu. Może w końcu z kin wyjdą nie tylko zadowolone dzieci, ale także zadowoleni rodzice? Bo w tym filmie każdy powinien znaleźć coś dla siebie, a marzenia się spełniają!

Motyl i skafander

poniedziałek, Sierpień 24th, 2009

718158522 Tym razem tylko jeden film i w dodatku nie w środę. Niestety ale ciągłe podróże nie pozwalają mi ostatnio oglądać filmów a tym bardziej o nich pisać. Film z pewnością bardzo wartościowy i wart obejrzenia. W sposób przystępny i bez zbędnego patosu opowiada o sprawach trudnych, o chorobie, relacjach z bliskimi i uporze wewnętrznym. Czy aby na pewno wiemy co liczy się w życiu? Z pewnością skłania do refleksji i przemyśleń, może warto przeczytać książkę, a może najpierw trzeba przeczytać książkę a później obejrzeć film?

Nowe życie.

środa, Sierpień 12th, 2009

71820292
Nowe życie – nie każdy z nas ma druga szansę, ale warto zobaczyć za czym będziemy tęsknić gdy to stracimy. Do filmu podchodziłem od dłuższego czasu, bo ostatnio miałem dużo innych zajęć. Chciałem zobaczyć coś odmiennego od pościgów, strzelanin i super szybkich akcji. Film mnie nie rozczarował, może dla niektórych akcja będzie zbyt wolna, może będzie za mało tajemniczy, może zbyt naciągany, dla mnie był w sam raz. Pomimo, że nie jest porywający, nie zapadnie w pamięć na długo, skłania do przemyśleń, do zastanowienia się na wyborami i szansami w życiu. Pokazuje też ludzką naturę i niedoskonałości systemu w jakim żyjemy. W sam raz na środowy wieczór, żeby przystanąć na chwilę w środku tygodnia. Muzyka w tym filmie też jest w sam raz. Warto go obejrzeć i odkryć coś więcej niż tylko to co widzimy na ekranie.

Filmowa środa.

środa, Sierpień 5th, 2009

Jak zapowiadałem, będzie filmowa środa i będzie  “Cichy Chaos”.
Ponieważ są wakacje tydzień bez animacji to tydzień stracony, więc na wstępie kilka słów o “Epoce Lodowcowej 3″ Dla mnie ten film to nieporozumienie, a bazowanie na popularności poprzednich części nie na wiele się zda. Widać, że autorzy filmu nie sprostali zadaniu jakie sami przed sobą postawili tworząc pierwszą i druga część. Bohaterowie niby ci sami, humor tez podobny a film nie porywa, nie licząc porwania sida. Oczywiście większość dzieci będzie usatysfakcjonowana i miłośnicy serii pewnie też. Dla kontrastu po raz kolejny obejrzeliśmy “Potwory i Spółka” – jak się okazało nadal bawi.
Jak pisałem tydzień temu z niecierpliwością oczekiwałem na “Cichy Chaos”. Niektórych może rozczarować, bo z pozoru nie porusza dogłębnie tematu, nie daje rad i nie odpowiada wprost jak żyć po stracie kogoś bliskiego. Rzeczywistość przedstawiona w filmie też jest dość umowna, żeby nie powiedzieć naciągana, bo całe życie bohatera przenosi się na ławkę w parku. Tam odwiedzają go wszyscy od współpracowników po rodzinę. Film pokazuje jak można cierpieć i co w życiu liczy się najbardziej, jak zmieniają się nasze priorytety i jak pogodzić się z tym co nieuchronne i nieodwracalne.
71930212Kolejny film to “Droga do szczęścia” z Leonardo DiCaprio i Kate Winslet. “Droga do szczęścia” nie jest jednak prosta, nie ma utartych ścieżek i łatwo może się stać drogą do (nie)szczęścia. Ale nie idąc żadna z drug nie dowiemy się dokąd nas zaprowadzi. Jakże odmienny film od poprzedniego a jakże podobną problematykę porusza. Tam gdzie jeden się kończy drugi się zaczyna. Pomimo, że nie przepadam za stylistyka lat 50-tych, i film równie dobrze mógłby się prezentować we współczesnej scenerii, bo porusza problematykę ponadczasową i uniwersalną, dobrze się go ogląda. Jak być szczęśliwym w życiu, jak żyć wbrew stereotypom? Czy wystarczy nam sił i odwagi by realizować swoje pragnienia, by być szczęśliwym i wolnym?
A o wolności mówi ostatni z filmów, który obejrzałem w ubiegłym tygodniu  “The Escapist”. Opowiada o misternym planie ucieczki z więzienia a może także, jak uciec ze świata, który nas ogranicza? Czym jest prawdziwa wolność i jak ja osiągnąć dowiadujemy się dopiero na końcu i to sprawia, że film podobał mi się najbardziej z całej trójki. Może przez to, że akcja toczy się w nim dwutorowo, może dzięki muzyce.

Filmowy zawrót głowy.

środa, Lipiec 29th, 2009

Ostatnio zaniedbałem troche wpisy filmowe. Nie żebym przestał oglądać filmy, ale zabrakło czasu na pisanie o nich. Po krótkich wakacjach, kilku reportażach, życie powoli wraca do normalnego rytmu. Mam nadzieję, że wpisy filmowe zagoszczą na blogu na dłużej i będą bardziej regularne.
Dziś jak zwykle film może mało znany i reklamowany ale wart obejrzenia. Choć ostatnio oglądamy też te bardziej komercyjne, bo jak określić kolejną część przygód 3 dziecięcych – ups młodzieżowych czarowników czyli “Harry Potter i Książę Półkrwi”.
72476202
“Błękitny deszcz” Powder Blue - to film ambitny i z przesłaniem. Posiada specyficzny klimat, który podkreśla muzyka. Już po kilku chwilach oglądania nasunęło mi się porównanie; “21 gramów” dla ubogich. Ale z pewnością nie dla ubogich wewnętrznie. Po prostu jak na razie “21 gramów” i pozostałe filmy Alejandro Gonzalez’a Inarritu i Guillermo Arriag’i są klasą same dla siebie. Historia może smutna i przygnębiająca, ale taki też jest świat wokół nas, niestety. Dobra gra Forrest’a Whitaker’a i pozostałych aktorów, a postacie skomplikowane pod względem psychologicznym. Tak naprawdę bohaterów filmu przy życiu trzymają tylko uczucia, te które maja, i te za którymi tesknia.  Film zachęca do refleksji nad otaczającym nas światem, podobnie jak Rumuński dramat “Weekend cu mama” , który także porusza ważne kwestie dzisiejszego świata.  Jeden i drugi film zmusza do refleksji nad naszym postępowaniem i jaki wpływ nasze wybory bedą miały na przyszłość, co tak naprawdę liczy się w zyciu. Oba filmy warte obejrzenia, ale po takiej dawce wzruszeń, refleksji i smutku dla odmiany warto też obejrzeć coś bardziej optymistycznego. Choć nie wiem czy tak będzie bo kolejny film, który zamierzam zobaczyć to ‘Cichy chaos”, który własnie wchodzi na ekrany kin.

Ford Gran Torino

sobota, Maj 23rd, 2009

72210852

Pogoda ostatnio nie rozpieszcza i bardziej zachęca do siedzenia w domu niż pójścia w plener. W związku z tym ostatnie dni obfitowały w wieczory filmowe, których głównym bohaterem stał się kultowy ford Gran Torino. Clint Eastwood po raz kolejny zachwycił, zarówno w roli reżysera jak i aktora. Zresztą czego można było się spodziewać po takich filmach jak: Oszukana (Changeling), Sztandar chwały (Flags of Our Fathers), Listy z Iwo Jimy (Letters from Iwo Jima), Za wszelką cenę (Million Dollar Baby), przyszła kolej na kolejną świetną produkcję. Tytułowy Gran Torino większość filmu stoi w garażu, ale mi to zupełnie nie przeszkadza.
Film klimatyczny i refleksyjny, momentami bawi a momentami wzrusza, świetne dialogi, obraz i muzyka. Do tego trzyma w napięciu do samego końca. Warto poświęcić 116 minut na takie dzieło.
Ford Gran Torino występował już wcześniej w filmach, chociażby Starsky i Hutch jeździli Fordem Torino rocznik 1974, a zielone Torino pojawia się w ostatniej części Szybkich i Wściekłych. Jednak te filmy można obejrzeć dla rozrywki i nie można ich porównywa z filmem Eastwooda. Po Szybko i Wściekle pozostał niesmak i niedosyt, po Gran Torino zachwyt i mnóstwo przemyśleń.
Ford Gran Torino był produkowany w latach 1968-1976. Powstało też kilka serii specjalnych, miedzy innymi model, który trafił na wyścigi NASCAR. Najmocniejsze wersje, zaliczane do gatunku muscle car, miały silnik V8 o mocy 375 KM.
A dla fanów Need For Speed: Most Wanted niespodzianka Ford Torino

Człowiek na linie – Man on Wire

poniedziałek, Maj 18th, 2009

72397902

Dawno już nie oglądałem filmu z tyloma zdjęciami w tle. Umiejętne połączenie zdjęć i muzyki zastępowało obraz ruchomy. Człowiek na linie – poruszająca, wzruszająca historia o realizacji marzenia, nierealnego, szalonego pomysłu. 7 sierpnia 1974 roku Philippe Petit przeszedł na linie pomiędzy wieżami World Trade Center. Film Marsha ukazuje jak wielka determinacja towarzyszy realizacji tego niesamowitego wyczynu. W filmie ukazane są kulisy przygotowań i zmagania Philippe z przeciwnościami losu. Nie jest on szaleńcem, który ryzykuje własne życie lecz marzycielem, który nie może żyć bez ryzyka.

Kiedy człowiek ma pasje, nic nie może go powstrzymać przed ich spełnianiem i każdy z nas powinien mieć swoją “linę” wtedy życie ma naprawdę sens.

 

All Images Copyright 4moments | Blog Theme Created by LJP & SLR Lounge