Tym razem albumy. Od odbitek różnią się tym, że są większe, i elegancko oprawione. Do tego każda rozkładówka wykonana na tym samym profesjonalnym papierze foto jest zgrzewana ze sztywną przekładką. Przez co albumy stają się solidne i eleganckie. Duża ilość wzorów i kolorów oprawy oraz formatów albumów sprawia, ze każdy znajdzie coś dla siebie. Ostatnio najbardziej popularne są albumy kwadratowe 30×30, 25×25 czy 20×20, oprawione w eko-skórę, z dodatkowym zdobieniem lub zdjęciem na okładce, oraz stemplem lub dowolnym wygrawerowanym napisem.

Archive: ‘Albumy | Prezentacje’
Albumy Ślubne {part two}
sobota, Listopad 21st, 2009Odbitki {part one}
czwartek, Listopad 19th, 2009Tym razem kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt zdjęć z pleneru w jednym, zanim trafiły do albumu. Godziny sesji, plenerów i reportaży, które zamieniły się w gigabajty danych na dysku systematycznie zmieniają się w odbitki, albumy i prezentacje. Do gwiazdki wszystko powinno być gotowe. Paczki, które kurier przywozi do mnie raz w tygodniu, sprawdzam, dokumentuje i przesyłam dalej w świat. W kolejnych wpisach będzie można zobaczyć albumy i prezentacje.

Fifi – nasza nowa lokatorka.
piątek, Październik 16th, 2009Fifi urodziła się 01.08.2009 ale u nas zamieszkała dopiero tydzień temu. Kotka była w kiepskim stanie, przez 3 dni nic nie jadła ani nie piła, i miała podawaną kroplówkę. Jak dojdzie do siebie pewnie będzie miała więcej rozbrykanych zdjęć. Na razie większość czasu spędza na kanapie, albo na fotelu. Cały dzień przesypia i jest karmiona ze strzykawki.



Produkt końcowy – czyli Album Natalii i Sławka.
środa, Wrzesień 23rd, 2009W miniony piątek Natalia i Sławek odebrali swój album ślubny. Wcześniej widzieli już prezentacje, która jak mówią; zrobiła karierę wśród rodziny i znajomych i rozeszła się w wielu kopiach. Jednak odpowiednio przygotowany album z odbitkami na jedwabistym papierze Kodak Supra Y i ze sztywnymi kartami zawsze robi wrażenie. Zdążyłem zrobić mu tylko kilka zdjęć i powędrował w świat. Niech przywołuje wspomnienia tych wyjątkowych chwil w ich życiu. A oto kilka z rozkładówek gotowego albumu.










Album Diany i Tomka – Recenzja
wtorek, Lipiec 21st, 2009Album Diany i Tomka powstał pod koniec czerwca. Ponieważ ta pamiątka pozostaje na długie lata kilka jego zdjęć.

“… Album jest przepiękny, dopracowany w każdym szczególe, a zdjęcia ułożone w jedną historię tamtego dnia. Pomimo, że znajomi i rodzina widzieli już wcześniej zdjęcia, album wszystkim się podobał. Przywoływał wspomnienia, a niektórych wzruszył do łez…
pozdrawiam Diana”




Pipi – przyjaciółka z Chorwacji.
środa, Lipiec 8th, 2009
Chorwacja powitała nas 30oC, chmurami, deszczem i małą Pipi. Ponieważ Pipi towarzyszyła nam od początku do końca naszego pobytu na Ciovo, i dawała nam uśmiech każdego dnia, zanim pojawi się relacja z całego wyjazdu, wpis poświęcony tylko Pipi.

Pipi przywitała nas przed naszym apartamentem. Wybiegła spod zaparkowanego auta i bardzo szybko znalazła się w naszym pokoju, na początku zajrzała do kuchni i oceniła nasze zapasy, które przywieźliśmy na tygodniowy pobyt w Chorwacji. Musiały jej się spodobać, bo później często zaglądała do naszej kuchni.

Zajęła strategiczne miejsce na kanapie w pobliżu laptopa i zaczęła się zabawa i wygłupy.

Idealnym miejscem na odpoczynek okazał się duży wiklinowy kosz i nasz mały podręczny koc z wielbłądziej wełny, który był bardzo ciepły.

Każda rzecz wzbudzała jej wielkie zainteresowanie i była pretekstem do zabawy: smycz z kluczami do auta, piłka, pasek od sukienki czy woreczek na magnezję.


Razem z juniorem grała na laptopie, i uwielbiała drapanie za uchem.

Gdyby nie fakt, że na stałe mieszkała po drugiej stronie ulicy i miała swojego małego właściciela, pewnie byśmy ją przygarnęli. Będziemy za tobą tęsknić Pipi!
Kolejne Albumy Ślubne
wtorek, Czerwiec 23rd, 2009Tak jak obiecywałem, dwa nowe albumy ślubne, które ostatnio miałem przyjemność przygotowywać. Dla Elwiry i Marcina oraz dla Diany i Tomka. Jeden trafił już do nowych właścicieli i spotkał sie z miłym przyjęciem, drugi trafi lada dzień. Uśmiech, który można dostrzec na twarzach młodych par, gdy pojawiają się wspomnienia tamtego dnia jest dla mnie najważniejszą oceną mojej pracy.

Dwie różne pary, dwa różne śluby więc i dwa różne albumy z zupełnie innymi rozkładówkami. Ostatnio zastanawiam się nad nowym albumem pokazowym, bo większość par wybiera właśnie taki wzór okładki jak album pokazowy pomimo tego, że w prezenterze mam kilkanaście innych wzorów okładek i kolorów skóry.

Na albumach pojawiło się też nowe logo. W końcu udało mi się stworzyć znak firmowy z którego jestem zadowolony, prosty, czytelny a jednocześnie wieloznaczny w oryginale jak i w tłumaczeniu i trafiający w sedno mojego spojrzenia na fotografię.

Solidna oprawa i sztywne kartki albumów oraz fotograficzna jakość gwarantują, ze nawet po wielu latach z przyjemnością będzie się je oglądać. Albumy nadal są najbardziej poręczna formą prezentacji zdjęć, dlatego do ich wykonania przykładam tak wiele uwagi. Choć ostatnio więcej czasu potrafi mi zająć przygotowanie prezentacji PC/DVD, dobranie muzyki, transformacje, stworzenie klimatu … to album nadal pozostaje najważniejszy i musi być wyjątkowy, tak jak wyjątkowy i niepowtarzalny jest dzień ślubu.

Nie poddałem się na razie nowej modzie na zapowiedzi reportażu i najpierw pozwalam nacieszyć się zdjęciami młodej parze a dopiero później kilka z nich trafi na blog. Wkrótce kilka kadrów ze ślubu Elwiry i Marcina.


